Odtwarzacz gra dalej, gdy przejdziesz na inną stronę.
Transkrypcja ŚledźProwadzący Wyobraźmy sobie, że mamy ochotę na jedno naprawdę dobre piwo, więc kupujemy cały browar. Brzmi zupełnie absurdalnie, prawda?Gość No brzmi totalnie absurdalnie, zdecydowanie.Prowadzący A jednak w świecie e-commerce tak to właśnie często wygląda. Sklepy płacą za te strasznie drogie, wieloetapowe sesje zdjęciowe. Wynajmują studio oświetleniowców tylko po to, żeby pokazać ten sam plecak w pięciu różnych wariantach kolorystycznych.Gość Dokładnie tak jest.Prowadzący I właśnie dlatego dzisiejsza analiza, oparta na materiałach od Upseli, uderza w samo sedno. Weźmiemy pod lupę to potężne, wąskie gardło przy tworzeniu zdjęć produktowych, zobaczymy czy lokalna alternatywa dla tych zagranicznych gigantów AI faktycznie może ten problem rozwiązać.Gość Wiesz, skoro sztuczna inteligencja teraz wywraca do góry nogami cały rynek, to naturalnym odruchem jest sięgnięcie po aplikacje, o których po prostu jest najgłośniej.Prowadzący Tak, te z pierwszych stron gazet.Gość Zgadza się. Ale źródła pokazują, że dla kogoś, kto prowadzi taki typowy polski sklep internetowy, te globalne molochy to często taka prawdziwa kula u nogi.Prowadzący Bo one celują w zupełnie inne potrzeby, prawda? Z materiałów wynika, że taki Higgs Field kosztuje od 15 do nawet 99 dolarów miesięcznie, ale to jest platforma stricte wideo. Ona służy do robienia reklam i wirali.Gość Dokładnie, a z kolei Caive, gdzie cennik to od 20 do 100 dolarów, to oprogramowanie szyte pod potężne amerykańskie agencje kreatywne.Prowadzący Czyli używanie takiego Higgs Field, żeby wygenerować klasyczne pack shoty, czyli zwykłe produkty na czystym, białym tle dla Allegro, to jak wynajmowanie hollywoodzkiej ekipy filmowej z reżyserem po to, żeby zrobić sobie zdjęcie do dowodu osobistego.Gość O, to jest idealne porównanie. I do tego jeszcze dochodzą te, wiesz, prozaiczne problemy operacyjne. Płacenie w dolarach. To jest przecież comiesięczna loteria kursowa.Prowadzący Jasne. Dzisiaj dolar taniej, jutro drożej.Gość Właśnie. A brak polskiej faktury FAT oznacza, że księgowość musi za każdym razem rozliczać tzw. import usług. Dla małej firmy to po prostu masa niepotrzebnej biurokracji. Nie wspominając o tym, że interfejs jest tylko po angielsku.Prowadzący Okej, czyli te amerykańskie kombajny wywracają księgowość do góry nogami i są po prostu za ciężkie do takiej codziennej pracy polskiego sprzedawcy. Dlatego źródła wskazują na platformę stworzoną stricte pod nasze lokalne podwórko. Tak.Gość Mowa tutaj o Upcreator.pl. Jej głównym założeniem jest taka radykalna prostota. System opiera się na zasadzie trzech klików.Prowadzący Trzech klików? Znaczy, jak to dokładnie działa?Gość Wgrywasz surowe zdjęcie, wybierasz jeden z ponad 140 gotowych stylów oświecenia, no i potem po prostu pobierasz gotowy plik.Prowadzący Aha, czyli bez żadnego suwakowania i ustawiania parametrów godzinami?Gość Otóż to. Platforma ma pod maską 18 różnych narzędzi AI. Od szybkiego retuszu, przez usuwanie tła, aż po koloryzację. Ale z punktu widzenia sprzedawcy najważniejsze jest to, że generuje obraz w natywnej rozdzielczości 4K.Prowadzący No właśnie, zatrzymajmy się tu na moment. Zastanawiałam się, dlaczego w źródłach ten konkretny parametr to 4K jest aż tak mocno podkreślany. Przecież na ekranie małego smartfona większość zdjęć i tak wygląda w sumie identycznie.Gość Z pozoru tak, ale tu wchodzimy mocno w psychologię zakupów i samą mechanikę takich platform jak Allegro. Kiedy klient przybliża zdjęcie na telefonie.Prowadzący Robi zoom palcami.Gość Dokładnie. Robi zoom, żeby obejrzeć fakturę materiału czy, no nie wiem, szwy na bucie. To słabsze systemy AI często gubią detale. Tworzą się takie sztuczne, rozmyte plamy.Prowadzący I to od razu odrzuca klienta, prawda? Traci zaufanie.Gość Zdecydowanie. Natywne 4K, czyli 4096x4096 pikseli, od razu ten problem rozwiązuje. Co więcej, pliki mają od razu idealne proporcje pod marketplacy.Prowadzący Czyli to oznacza koniec tego koszmaru, wiesz, ręcznego docinania i formatowania grafik o drugiej w nocy?Gość Dokładnie. W skali katalogu, gdzie masz np. kilkaset produktów, ta automatyzacja to są zaoszczędzone całe dni pracy.Prowadzący No, to brzmi jak gigantyczna ulga. Zwłaszcza, że z tego co czytałam, płatności są po prostu w złotówkach z zwykłą polską fakturą VAT. Ale czekaj, muszę tu wejść w jole adwokata diabła, bo brzmi to aż za dobrze. Technologia rzadko jest taką magiczną różdeczką na wszystko. Co z trudnymi produktami? Przecież fotografowie nie znikną z rynku z dnia na dzień.Gość Bardzo słuszna uwaga i to jest kluczowe rozróżnienie w naszych materiałach. Algorytmy radzą sobie wręcz fantastycznie z takimi masowymi produktami o prostej bryle. Potrafią podmienić tło z letniego na świąteczne w kilkanaście sekund, ale mają swoje wyraźne limity. Weźmy taką biżuterię, gdzie o zakupie często decyduje ta naturalna gra światła na kruszcu. albo, no nie wiem, materiały o bardzo skomplikowanej fakturze. Tam AI potrafi niestety wygenerować taki niepożądany, mocno plastikowy efekt.Prowadzący Czyli co, najlepiej w ogóle nie używać tam AI?Gość Nie najbardziej opłacalna jest dziś po prostu strategia hybrydowa.Prowadzący Aha, czyli łączenie obu tych światów, żeby zoptymalizować budżet. Z danych wynika, że tradycyjny fotograf to wydatek rzędu od 25 do 85 zł netto za zaledwie jedno ujęcie, no i często czeka się na nie dniami.Gość I dlatego właśnie zleca się wykonanie tylko tego jednego, absolutnie perfekcyjnego zdjęcia bazowego profesjonalistowi. Inwestuje się w tę jedną ramę. A potem całą resztę, dziesiątki wariantów kolorystycznych, nowe tła, aranżacje lifestyle'owe, to wszystko tworzy się już błyskawicznie przez AI.Prowadzący Czyli bierzemy jedno dobre zdjęcie i wrzucamy do App Creatora?Gość Zgadza się. Generacja trwa zazwyczaj od 10 do 30 sekund i kosztuje ułamek tej kwoty dla fotografa. W przeliczeniu to są dosłownie grosze za zdjęcie.Prowadzący A bariery wejścia chyba zniesiono niemal do zera, bo na start można sprawdzić to narzędzie na własnych produktach, korzystając z darmowych kredytów powitalnych.Gość Tak, i to nawet bez podawania karty płatniczej.Prowadzący Wspaniale. Znikają więc te ostatnie blokady technologiczne, walutowe, księgowe. Taka wiesz, profesjonalna identyfikacja wizualna przestaje być zarezerwowana tylko dla tych największych graczy z potężnymi budżetami. Dziś staje się dostępna po prostu dla każdego sprzedawcy.Gość To jest w ogóle niesamowity moment transformacji na rynku, w którym perfekcyjne zdjęcia po prostu, tak zwyczajnie, przestają być luksusem.Prowadzący I to rodzi szalenie fascynujące pytanie, z którym dzisiaj zostawiamy wszystkich do własnych przemyśleń. Skoro dzięki takim narzędziom w perfekcyjne grafiki produktowe, za grosze, staną się wkrótce absolutnym standardem w każdej ofercie, to co stanie się nowym polem bitwy? Kiedy zniknie ta wizualna bariera i wszyscy będą mieli w ofercie genialnie wyglądające zdjęcia, w jaki sposób firmy będą musiały budować swoją przewagę na tle tysięcy innych aukcji?